Ogrody, rajdy samochodowe i Wokulski. "Lato z Radiem" w Skierniewicach

7/11/2022, 12:25:00 PM

Jeden z najbardziej utytułowanych rajdowców w Polsce przez telefon zawsze przedstawia się tak: "Maciej Wisławski, Skierniewice...", a z wykształcenia i pierwszego zawodu jest inżynierem ogrodnictwa. W "Lecie z Radiem" opowiadał o swojej małej ojczyźnie. 

Ogrody, rajdy samochodowe i Wokulski. "Lato z Radiem" w Skierniewicach

Maciej Wisławski i Małgorzata Raducha zwiedzają Skierniewice cz. 1 (Lato z Radiem/Jedynka)

00:00

Maciej Wisławski i Małgorzata Raducha zwiedzają Skierniewice cz. 2 (Lato z Radiem/Jedynka)

00:00

Maciej Wisławski i Małgorzata Raducha zwiedzają Skierniewice cz. 3 (Lato z Radiem/Jedynka)

00:00

Maciej Wisławski i Małgorzata Raducha zwiedzają Skierniewice cz. 4 (Lato z Radiem/Jedynka)

00:00

Maciej Wisławski urodził się w Skierniewicach 19 stycznia 1944 roku. Jest jednym z najbardziej utytułowanych rajdowców w Polsce, a karierę rozpoczynał w roku 1973 za kierownicą "Syreny". W roku 1974, za kierownicą Wartburga, zdobył tytuł najlepszego rajdowca w mistrzostwach okręgu warszawskiego. Od 1975 startuje w rajdach jako pilot. Największe sukcesy święcił, startując z Krzysztofem Hołowczycem. 

Pomysł, by zająć się rajdami, zrodził się w głowie gościa Programu 1 Polskiego Radia kilka lat po studiach.

Dziś wspomina, że o decyzji tej niechętnie poinformował nawet swoich najbliższych. - Zdawałem sobie sprawę z tego, "w co wdeptuję". Wiedziałem, że to jest sport bardzo trudny - zwraca uwagę Maciej Wisławski i dodaje, że zanim zaczął startować, obserwował ten sport jako kibic. - Wiedziałem, jaka tam jest niesamowita dynamika, jak ten sport wymusza perfekcję działania. Tam nie ma żadnego marginesu na błąd - przyznaje w rozmowie z Małgorzatą Raduchą. 

W domu rodzinnym

Podróż po Skierniewicach rozpoczęliśmy od domu rodzinnego, i ogrodu, Macieja Wisławskiego. Nieprzypadkowo, gdyż z wykształcenia i pierwszego zawodu gość "Lata z Radiem" jest inżynierem ogrodnictwa. Tu realizował pierwsze, związane z tą dziedziną, marzenia. - Jako student trzeciego roku wydziału ogrodniczego SGGW w Warszawie pojechałem na praktykę do Krobowa koło Grójca. Mieli zakład szklarniowy. Proszę sobie wyobrazić: pierwsze dni marca, minus siedem stopni na zewnątrz. A w szklarni widzę łany kolorowych goździków - wspomina gość audycji.

Całość, oświetlona wschodzącym słońcem, którego promienie rozszczepiały kropelki pary wodnej, zrobiła na gościu audycji ogromne wrażenie. To był moment, gdy zrodziła się w nim wielka ogrodnicza pasja. Wówczas Maciej Wisławski po raz pierwszy pomyślał o tym, że podobne szklarnie chciałby mieć u siebie, w swoim zakątku. Po wielu latach udało się te plany zrealizować. Zamiast goździków gość "Lata z Radiem" zgromadził jednak róże. - To był łan pąków, jak zboże na polu, coś fantastycznego. Zwieńczenie moich marzeń sprzed tych ładnych paru lat - podkreśla. 

Skierniewicka Alma Mater

Ważnym miejscem dla Macieja Wisławskiego jest Instytut Ogrodnictwa z siedzibą w Pałacu Prymasowskim. Pałac, zbudowany w XVII wieku, pamięta rok 1905 i spotkanie trzech władców: cara Rosji, cesarza Austro-Węgier i cesarza Niemców. - To siedziba Instytutu Warzywnictwa, założonego przez profesora Emila Chroboczka. Był on jednym z moich wykładowców na Wydziale Ogrodnictwa SGGW. U niego uczyłem się przedmiotu i u niego zdawałem egzamin. To była wyjątkowa osoba - wspomina gość "Lata z Radiem".

Drugą ważną osobistością był prof. Szczepan Aleksander Pieniążek. Powierzono mu zadanie stworzenia Instytutu Sadownictwa. Jednostka została powołana do życia 24 stycznia 1951, a na stanowisko dyrektora wybrano właśnie profesora Pieniążka. - Też był on moim wykładowcą i egzaminatorem. Jestem człowiekiem, który miał okazję uczyć się od wielkich naukowców, światowej sławy, z zakresu wiedzy ogrodniczej - nie kryje Maciej Wisławski. 

Literackie odniesienia i historyczne ślady

Pierwszy budynek skierniewickiego dworca powstał w roku 1845. W roku 1873 przebudowany został na przyjazd cara Rosji, który właśnie wtedy odwiedzał swoją rezydencję w okolicach Skierniewic. Obecnie, na jednym z peronów, odnajdziemy rzeźbę Stanisława Wokulskiego, bohatera "Lalki" Bolesława Prusa. Wykonana z brązu, waży 200 kilogramów. Właśnie tu, w Skierniewicach, jeden z najsłynniejszych literackich bohaterów wysiadł z pociągu relacji Warszawa - Kraków, by popełnić samobójstwo. Sceny te możemy dziś również zobaczyć dzięki filmowi z roku 1968 i serialowi z roku 1977. 

Ale Skierniewice to również wyjątkowy obelisk upamiętniający wsparcie Polski przez Węgry, Francję i Ukrainę podczas wojny polsko-bolszewickiej w 1920 roku. Józef Piłsudski, Pál Teleki, Szymon Petlura i Charles de Gaulle. To właśnie oni zostali uwiecznieni przez artystę. Z uwagi na dobrą komunikację z różnymi regionami Polski Skierniewice stanowiły wówczas niezwykle ważne miejsce. - Byliśmy świetnym "portem przeładunkowym", jeżeli chodzi o zaopatrzenie, dostarczanie m.in. broni na front polsko-bolszewicki - przypomina gość audycji. 

Świątynia wspomnień 

Na koniec wędrówki po Skierniewicach odwiedziliśmy miejsce, w którym Maciej Wisławski gromadzi swoje trofea. Jak sam mówi, ustawionych jest ich około dwustu, a oprócz tego "około stu w skrzynkach". - To świadectwo tego, co ja przeżyłem. Każdy puchar to jest miejsce na podium. A każdy rajd był wielkim wyzwaniem i ogromnym wyrzeczeniem się wszystkiego - zwraca uwagę w rozmowie z Małgorzatą Raduchą. Mimo to jest wśród nich jeden o znaczeniu szczególnym.

W roku 1997 legendarny polski kierowca Marek Varisella poinformował Macieja Wisławskiego, że jest nieuleczalnie chory. Jednocześnie złożył wyjątkową propozycję. Zarówno gość "Lata z Radiem", jak i Krzysztof Hołowczyc, mieli wybrać z bogatej kolekcji trofeów Variselli te, które chcieliby otrzymać wraz z dedykacją. - Prosił, żeby go wcześniej powiadomić o tej naszej wizycie. Był na bardzo silnych lekach, musiał je wziąć, żeby mieć z nami kontakt. Głos mi się łamie, jak o tym mówię - przyznaje. 

Maciej Wisławski wybrał puchar imienny, z okazji dwudziestego startu w Rajdzie Wisły. To była jedna z kultowych, klasycznych rund rajdowych Mistrzostw Polski. - I Marek po wizycie zamówił jeszcze u grawera indywidualne, personalne zawieszki i napisał: "Maćkowi Wiślakowi, wspaniałemu dodatkowi do najlepszego kierowcy rajdowego, Hołka. Marek Varisella" - podsumowuje. 

CZYTAJ TEŻ:


***

Audycja: Lato z Radiem

Prowadził: Roman Czejarek

Reporterka: Małgorzata Raducha

Gość: Maciej Wisławski

Data emisji: 11.07.2022  

Godzina emisji: 9.00-12.00

mg


Sponsorzy "Lata z Radiem" 2022
Sponsorzy "Lata z Radiem" 2022

Powrót