Od kowala do podkuwacza. "Lato z Radiem" w hodowli koni huculskich

8/3/2022, 12:30:00 PM

Ojczyzną były im karpackie połoniny. Ich przodkiem podobno był tarpan. Konie huculskie są wyjątkowo silne, cierpliwe, inteligentne, wytrzymałe i odważne. Tajniki hodowli konia huculskiego zgłębiał reporter "Lata z Radiem", Maciej Walecki. 

Od kowala do podkuwacza. "Lato z Radiem" w hodowli koni huculskich

Maciej Walecki w hodowli koni huculskich cz. 1 (Lato z Radiem/Jedynka)

00:00

Maciej Walecki w hodowli koni huculskich cz. 2 (Lato z Radiem/Jedynka)

00:00

Maciej Walecki w hodowli koni huculskich cz. 3 (Lato z Radiem/Jedynka)

00:00

Maciej Walecki w hodowli koni huculskich cz. 4 (Lato z Radiem/Jedynka)

00:00

Podkuwacz i kowal. Co ich łączy? Odpowiedzi na to pytanie Maciej Walecki poszukiwał w tradycyjnej kuźni. Gość audycji, Józef Antczak, podkreśla, że podkuwnictwo wywodzi się z kowalstwa. To specjalizacja, która miała prowadzić do skupienia się na jednym zagadnieniu, na podkuwaniu koni. - Jednakże każdy podkuwacz również lubi pracować w kuźni - słyszymy. Dodaje, że zarówno jednych jak i drugich obowiązuje zasada: nie ruszać niczego ręką. "Na to ma kowal kleszcze, żeby sobie rąk nie sparzyć", mówi wszak przysłowie.

Kleszcze to rzecz jasna szczypce. Józef Antczak przypomina, że praca z gorącym metalem powoduje wiele niebezpiecznych sytuacji. W tym wypadku, szczególnie ważny jest więc ubiór. - Podstawową rzeczą jest gruby, skórzany fartuch - podkreśla gość "Lata z Radiem". Dodaje, że miał okazję pracować jeszcze przy miechu. - Jak elektryfikacja weszła pod koniec lat 60. XX wieku, to było lżej, ale jednak trzeba było się nałykać tego dymu w kuźni - wspomina. 

Ochronić końskie kopyta

Odkąd człowiek, kilka tysięcy lat temu, udomowił konia, po dziś dzień boryka się z problemem kondycji i formy kopyt zwierzęcia. Gdy nie było metalu, należało zadbać o to, by zabezpieczyć je w inny skuteczny sposób. - Przyrost kopyta u konia, w skali jednego miesiąca, wynosi od 8 do 12 milimetrów. Jednakże obecnie, na twardych podłożach - drogach czy duktach leśnych - to ścieranie może postępować szybko i wówczas koń jest kulawy - tłumaczy Józef Antczak. 

Od czasów wydobywania rudy żelaza rozpoczęto produkcję aparatów zakładanych na stopę konia i przywiązywanych rzemieniami do pęciny. Podkowiak wynaleziono dopiero na przełomie XI i XII wieku. Dało to zdecydowanie większy komfort zabezpieczania kopyt. - Od tego momentu człowiek mógł jeździć dłużej, szybciej i dalej - wylicza gość audycji. Wytrzymałość podków z miedzi czy brązu zależała od ciężaru konia, jeźdźca oraz od stanu podłoża.

Współczesne podkuwnictwo

Na przestrzeni wieków zmieniły się na pewno materiały. Dziś nie są niczym dziwnym np. podkowy stalowe, aluminiowe, a nawet podkowy plastikowe. - Mamy całą gamę środków chemicznych: klejów, silikonów, dzięki którym możemy pomóc koniom wtedy, gdy kopyto jest wrażliwe - dodaje Jacek Styrna, podkuwacz. W swojej mobilnej kuźni ma również szlifierkę, wiertarkę, imadła, a nawet gazowy piec. Dzięki takiej kuźni może pojawiać się wszędzie tam, gdzie jego usługi są potrzebne. 

Po wyjęciu z rozgrzanego paleniska podkowy, pomarańczowej od żaru, następuje jej kucie. Później w ruch idzie stalowa szczotka, a na koniec podkowa ląduje w wiadrze z wodą, w której jest studzona. - Po wyjęciu nadal jest na tyle gorąca, że trzeba trzymać ją w kleszczach - mówi Jacek Styrna. Ta metoda, kucia na gorąco, stosowana jest często ze względów technicznych i medycznych. Współcześnie coraz popularniejsza jest jednak metoda kucia na zimno.

Czas z hucułem 

Podolog, ortopeda, protetyk. To tylko część zawodów, jakie pojawiały się w wypowiedziach słuchaczy, zapytanych o zawód najbliższy podkuwaczowi. Okazało się jednak, że chodzi o technika ortopedę. - Biorąc pod uwagę arsenał środków, którymi dysponujemy do korekcji postawy i chodu. A takimi środkami dysponuje właśnie technik ortopeda. Te dwa zawody mają więc najwięcej stycznych ze sobą - nie kryje Jacek Styrna. 

Konie huculskie to rasa wyjątkowa. Maciej Walecki postanowił skorzystać z okazji i dosiąść jednego z nich. - Są niewysokie, bardzo wytrzymałe, mądre i szybko uczące się. Również są bardzo spokojne. Kochają pracę z ludźmi, my hodujemy je już od ponad dwudziestu lat - podkreśla Anna Brzazgacz, instruktor jazdy konnej. Dodaje, że z uwagi na wymienione cechy konie huculskie są szczególnie odpowiednie do nauki jeździectwa dla najmłodszych.

Czytaj też:

***

Audycja: Lato z Radiem

Prowadziła: Sława Bieńczycka

Reporter: Maciej Walecki

Goście: Józef Antczak (mistrz kowalstwa i podkuwnictwa), Jacek Styrna (podkuwacz), Anna Brzazgacz (instruktor jazdy konnej)

Data emisji: 3.08.2022  

Godziny emisji: 9.00-12.00

mg

Powrót