"Lato z Radiem" w Konstancinie. Spacer z pisarką i reżyserką Ewą Cielesz

8/16/2022, 12:15:00 PM

Tym razem "Lato z Radiem" zawitało do Konstancina-Zdroju. Małgorzata Raducha wybrała się na spacer po jedynym uzdrowisku na Mazowszu, w którym towarzyszył jej nasz kolejny gość cyklu "Jestem stąd", pisarka, reżyserka i instruktorka teatralna Ewa Cielesz.

"Lato z Radiem" w Konstancinie. Spacer z pisarką i reżyserką Ewą Cielesz

"Lato z Radiem" zwiedza Konstancin z Ewą Cielesz cz.1 (Lato z Radiem/Jedynka)

00:00

"Lato z Radiem" zwiedza Konstancin z Ewą Cielesz cz.2 (Lato z Radiem/Jedynka)

00:00

"Lato z Radiem" zwiedza Konstancin z Ewą Cielesz cz.3 (Lato z Radiem/Jedynka)

00:00

"Lato z Radiem" zwiedza Konstancin z Ewą Cielesz cz.4 (Lato z Radiem/Jedynka)

00:00

Podróż po Konstancinie-Zdroju rozpoczynamy w sercu miejscowości - Hugonówce. Jest to nazwa zwyczajowa obiektu, w którym działa tamtejszy dom kultury. - Pochodzi ona z 1903 roku. Nazwę zawdzięcza Hugonowi Seydlowi - konsulowi serbskiemu, który miał winiarnię w Warszawie i postanowił kupić działkę w Konstancinie. Później przeznaczył ją pod zakład, który powstał właśnie w Hugonówce - opowiada Ewa Cielesz.

Po I wojnie światowej zakład zakończył działalność. - W dwudziestoleciu międzywojennym placówka przeszła w prywatne ręce. By tu pensjonat, nazwany Pod Diabłami, który funkcjonował do II wojny światowej. Później wszystko się rozpadło - wyjaśnia pisarka. Obiekt służył między innymi jako kino oraz miejsce, w którym rezydował zespół pieśni i tańca Skolimów, albo przeprowadzano w nim szkolenia partyjne. Ostatecznie Hugonówka uległa zniszczeniu w wyniku pożaru w 1993 roku. Jedenaście lat później podjęto decyzję o odbudowanie i przeznaczeniu budynku na Konstanciński Dom Kultury.

Śladami Żeromskiego

Kolejnym punktem podróży po Konstancinie była ławeczka Stefana Żeromskiego. Pisarz spędził tu pięć lat. - Mieszkał tutaj od 1920 do 1925 roku. Było też tak, że Stefan Żeromski przyjeżdżał tutaj wiosną, spędzał czas do jesieni, a na zimę umykał do Warszawy - mówi Ewa Cielesz.

Co ciekawe, jedno z największych dzieł Żeromskiego powstało właśnie w Konstancinie. Mowa o "Przedwiośniu", w którym pisarz dodatkowo umieścił jeden epizod z historii miasta. - Żeromski bardzo się przyjaźnił z mieszkańcem obecnego Starego Młyna, w którym wydarzył się wypadek. Żeromski na kartach "Przedwiośnia" to opisał. Trochę jednak to podkoloryzował - opowiada gość "Lata z Radiem".

Czytaj także:

Odpoczynek nad rzeką

Spacerując po Konstancinie, Małgorzata Raducha i Ewa Cielesz zawędrowały nad przepływającą przez miasto rzekę Jeziorkę. - Bardzo lubię tutaj przychodzić, podziwiać i napawać się tym krajobrazem. Trzeba przyznać, że Konstancin ma bardzo dużo szczęścia, że te rozlewiska trafiły się akurat tutaj - opowiada gość "Lata z Radiem".

Jeziorka jest jedną z najmniej zanieczyszczonych rzek w Polsce. - W Konstancinie działa klub sportowo-turystyczny "Traper". Jest to klub dwóch konstancińskich szkół. Ten klub, który lubi odkrywać nowe rzeczy, postanowił raz sprawdzić czystość Jeziorki. Okazało się, że jest to jedna z najczystszych rzek w Polsce. Nie dotarły tu żadne skażenia, skład tej rzeki jest bez zarzutu - zdradza Ewa Cielesz.

Jeziorka jest atrakcyjnym akwenem również dla wędkarzy. - Bywają tu wędkarze. W okolicy Żabińca na drodze Jeziorki są sztucznie utworzone stawy rybne i sztuczne zbiorniki wodne - opowiada pisarka.


W otoczeniu solanki

Pobyt w Konstancinie-Zdroju nie mógł się obejść bez odwiedzenia tężni solankowych. Są one jedną z największych atrakcji tego miejsca. - Wiadomość o tym, że są tu solanki, pojawiła się w latach 50. Natomiast budowę tężni rozpoczęto w latach 70., a oddano je do użytku w 1979 roku. Ze względu na wiek jest to tężnia porównywalna z tą w Ciechocinku. Ciechocińska jest najstarsza, a potem jest właśnie ta konstancińska, ponoć równie popularna - opowiada Ewa Cielesz.

Odpoczynek przy tężni nie może trwać w nieskończoność. W przypadku problemów z ciśnieniem powinniśmy ograniczyć oddychanie solankowym powietrzem. - Przy samych grzybkach, w środku tężni, można się inhalować 15 minut. W środku w ogóle powinno się być około 45 minut do 3 godzin. Natomiast jeśli ktoś ma niskie ciśnienie, powinien w ogóle wykluczyć taką wizytę ze swojego planu - zaznacza nasz gość. 

Korzystanie z tężni niesie ze sobą wiele korzyści. - Te tężnie leczą również nerwicę, nadciśnienie i drogi oddechowe. Warto tu przyjechać i z nich korzystać. A tutejsze powietrze jest porównywalne z nadmorskim. Tak że jak ktoś nie może pojechać nad morze, to zapraszamy do Konstancina - dodaje Ewa Cielesz. 


***

Audycja: Lato z Radiem

Prowadziła: Sława Bieńczycka

Reporter: Małgorzata Raducha

Gość: Ewa Cielesz (pisarka, reżyserka, instruktorka teatralna)

Data emisji: 16.08.2022 

Godziny emisji: 9.00-12.00

qch


Powrót